Jesieni nie da się przegapić. Szczególnie takiej, jak w tym roku. Drzewa, krzewy, pnącza – wszystko staje w płomieniach barw, zapala się do swoistego konkursu piękności. Każdy spacer po parku, wyjazd za miasto, wyjście do ogrodu sprawia, że stajemy się mimowolnie członkiem szacownego jury i oceniamy (oczywiście niezbyt surowo) niezwykły pokaz umiejętności chromatycznych. Nie było łatwo wyłonić spośród setek uczestników top 5 najpiękniejszych przedstawicieli jesiennej flory. Czy wśród nich znaleźli się faworyci naszych Czytelników?
TOP 5 JESIENNEJ FLORY
„Jakże się cieszę, że żyję na świecie, w którym istnieje październik! Jakież to byłoby okropne, gdyby natychmiast po wrześniu następował listopad!”
/Lucy Maud Montgomery, „Ania z Zielonego Wzgórza”/
Każdy z jesiennych kandydatów z łatwością wprawia nas w nastrój, w jaki popadała z kretesem Anna Shirley. Na kontemplację ulistnienia czy owoców skorzy jesteśmy poświęcić cały dzień, a nawet każdy dzień – obserwując subtelne zmiany nasycenia ciepłych tonacji. Bowiem codziennie wygląda trochę goręcej. I trochę łysiej… Zanim jednak ich pędy bezwstydnie się ogołocą, pozachwycajmy się razem 5 najpiękniejszymi jesienną porą przedstawicielami świata Flory:
1. klony
Rodzaj Acer sp. to zdecydowanie „czarny koń” tej dyscypliny. Klon pensylwański śpiewa na cały głos piosenkę „Czeeerwony jak cegła”, bowiem wygląda, jakby jego liście wypalono w piecu i stały się najszlachetniejszą terakotą. Klon czerwony RED SUNSET niczym kameleon kopiuje paletę barw jesiennych zachodów słońca. Rodzime lasy jaworowe, kiedy mijamy je podczas wypraw za miasto – odbierają dech.
I nie można nie wymienić klonów palmowych – choć przeważnie niewielkie 1,5-5m – wprawiają w ogromny zachwyt. Ze względu na ich gabaryty śmiało można uprawiać je w mieście w pojemnikach. Ulokowane na osłoniętych tarasach pozwolą nacieszyć się w pełni jesiennym bogactwem wrażeń.
2. żurawki
Tak, już trwa czas jesiennych przelotów żurawi w stronę Iberii i Afryki. Tymczasem barwne żurawki ( Heuchera sp. ) siedzą grzecznie na rabatach, w donicach i na parapetach. Piękne, typowo jesienne odmiany w gamie pomarańczu i purpur sprawiają, że nagle mamy ochotę upiec dyniowe ciasto lub usmażyć śliwkowe powidła:
‚Creme Brule’
‚Georgia Peach’
Plum Pudding’
‚Autumn Leaves’
‚Ginger Peach’
Dobrze mieć je na widoku, bowiem ich półzimozielone liście pocieszą nas nieraz w trakcie niemal 6 miesięcznego postu od barw natury…
3. trzmielina
Oczywiście nie Fortune’a – ta tylko lekko różowieje, lecz większych zmian swego zimotrwałego ulistnienia nie planuje. Za to trochę odważniejsze trzmieliny np. płaskoogonkowa czy oskrzydlona nie poprzestają na pstrym ulistnieniu – obficie przyozdabiają swoje pędy w biżuteryjne owoce.
4. świdośliwa
Jeden z naszych faworytów we wszystkich konkursach: wiosennego kwitnienia, na ciekawe i smaczne owoce, na odporność – wygrywa i tym razem. Jesienią na widok amelanchieru stajemy w osłupieniu. Na jednym jego pędzie bez trudu odnajdziemy pełną, ciepłą gamę z palety RAL.
5. winobluszcz
Karmazynowe i seledynowe. Winobluszcze trójklapowe i pięciolistkowe – zamieniają ściany budynków w żywe obrazy. Różowe, morelowe, w kolorze wina z Bordeaux. Im słoneczniejsze lato mają za sobą, z tym większą i barwniejszą nostalgią wspominają minione dni. Nie sposób nie westchnąć i nie uśmiechnąć się romantycznie na taki widok.
A które rośliny na przekór jesiennym chłodom rozgrzewają skutecznie serca naszych Czytelników?