Na Katedrze Agrometeorologii krążą wieści, że coraz częściej lato będzie równie upalne, jak tegoroczne. Klimatolodzy z całej Polski i nie tylko będą nad tym zapewne debatować również na tegorocznym XXXVII Zjeździe w Krakowie już we wrześniu.
Tymczasem patrząc na codziennie omdlewające w ogrodzie byliny zamiast wylewać hektolitry wody, warto myśleć przyszłościowo i przemodelować rabaty tak, by były one suszoodporne. Jak? Poprzez dobranie odpowiednich gatunków roślin. Przyjrzyjmy się sukulentom i rodzinie Gruboszowatych /Crassulaceae/ o charakterystycznych, zgrubiałych liściach, w których gromadzą one wodę na ciężkie czasy.
Najlepszym (zarówno z punktu widzenia kompozycyjnego jak i ogrodniczego) przedstawicielem gruboszowatych jest rozchodnik.
Bardzo łatwy w uprawie, tolerancyjny i niekwestionowanie dekoracyjny od lipca nieraz aż do października jest:
1. rozchodnik okazały /Sedum spectabile/
jak sama nazwa wskazuje jest to całkiem spora roślina – 40-60cm wysokości i szerokości (uwzględnijmy jej wymiary sadząc ją na rabacie). Kwiaty rozwijają się stopniowo. Dostępne odmiany to:
‘Carmen’ o kwiatach rubinowoczerwonych
‘Herbstfreude’ o szczególnie wielkich, zwartych kwiatostanach w kolorze czerwonego wina
‘Brillant’ o jasnoróżowych kwiatach (poniżej)
Ponadto jasnozielone liście i pędy o lekkim, niebieskawym woskowym nalocie sprawiają, że rozchodniki okazałe pięknie komponują się na rabacie np. z:
purpurowolistnymi żurawkami,
szałwiami omączoną i lekarską odmianą ‘Purpurascens’.
2. karpacki /S. telephium/
Rozchodnik karpacki występuje naturalnie we florze Polski. Być może w czasie górskich wędrówek napotkaliśmy go kiedyś w zaroślach, w pobliżu potoku w szczelinach skał? Ten gatunek jest bardzo ważny dla cyklu rozwoju niepylaka apollo i modraszka rozchodnikowca.
Jego hodowlana odmiana ‘Matrona’, jak sama nazwa wskazuje jest okazała: dorasta do 60cm i tworzy kwiatostany o średnicy nawet 20cm. Pędy mają purpurowe nabiegnięcia a kwiaty w miarę rozkwitania z ciemnobordowych stają się prawie białe.
Wygląda rewelacyjnie na rabacie w zestawieniu z:
trawami: spartyną, kostrzewą siną, rozplenicą japońską
ziołami np. lawendą, kocimiętką.
Należy pamiętać o tym, że rozchodniki są geofitami, to znaczy, że wszystkie części nadziemne rośliny obumierają w czasie zimy a roślina regeneruje się spod ziemi rok w rok. By nie przekopać wiosną całej rabaty, zapomniawszy o schowanych jeszcze rozchodnikach nie usuwajmy jesienią przekwitniętych kwiatostanów. Śnieg będzie pięknie na nich osiadał, tworząc latające, białe wyspy. Wiosną, kiedy wychodzące z ziemi liście będą już widoczne, możemy z łatwością wyłamać kruche, zeszłoroczne pędy.