Rośliny w bajkach są zupełnie jak te z naszego świata. Tylko po prostu w magicznym wymiarze trochę inaczej się je uprawia: podlewa żywą wodą, nawozi księżycowym pyłem (i nigdy nie spulchnia ziemi dookoła – o tym niedługo). Znamy wiele, wiele bajek z roślinami. Czy pamiętamy je dokładnie?
RÓŻA Z FASOLĄ
Co jeszcze skutecznie nawozi bajkowe rośliny? Nienawiść, klątwy, śmierć. Na płatek kwiatu spada kropla krwi i zmienia jego kolor. Zatrute jabłko dławi Śnieżkę. Ktoś dokonuje żywota, a na jego mogile wyrasta różany krzew. Rety. Ale na szczęście nie raz z książkowych stronic dowiadujemy się, że najlepszym kompostem jest Miłość. A tej prawdy akurat nie ma co wkładać między bajki.
Ogrodnik, czytając opowieści, w których jakąś rolę odgrywają rośliny, nie raz czyni notatki, gdy tylko trafi na ziarno prawdy. Bajki uczą. Za każdym razem czegoś nowego. Warto wrócić do tych, które wydaje nam się, że świetnie pamiętamy. Które tytuły rozkwitają w naszej głowie na hasło: bajkowe rośliny? Dajmy sobie chwilę, zanim przejdziemy do poniższego akapitu.
POSADZONE MIĘDZY BAJKAMI
Czas zamknąć oczy i poszukać roślin w bajkach. Znamy je od zawsze.
Calineczka – ciekawa opowieść o tym, co może wyrosnąć z ziarenka jęczmienia za 10 groszy, kupionego od czarownicy…
Kwiat paproci – idealne zobrazowanie skutków zbiorowej ignorancji odnośnie podstawowej wiedzy botanicznej o paprociach.
Księga dżungli – otwórzmy ją, gdy tylko mamy ochotę rzucić to wszystko i pobiegać z małpami „po zdziczałym parku królewskim i tarasach pawilonów, potrzęść krzewami róż oraz
pomarańczowymi drzewami, patrzeć na spadające kwiaty i owoce…”
Jaś i magiczna fasola – wspaniała opowieść o tym, że nic nie daje takiego szczęścia, jak uprawa warzyw z nasion.
Śpiąca Królewna – gdy zapada w sen, zamek zarasta całkowicie ciernisty żywopłot, przez który nie mogą przedrzeć się nawet najdzielniejsi rycerze (a wystarczyłby jeden Ogrodnik z porządnym sekatorem).
Piękna i Bestia – czerwona róża pod szklanym kloszem. Płatkami odliczała czas do dopełnienia się klątwy. Także dzięki róży, skradzionej z ogrodu Bestii, w jego życiu pojawia się Piękna. By klątwę złamać 🙂
Alicja w Krainie Czarów – opowieść m. in. o segregacji odmianowej: krzewy białych róż rosną w królestwie Białej Królowej, a czerwone jak krew w królestwie Czerwonej Królowej. W książce znajduje się także cenna porada, jak uzyskać kwiaty, które mówią:
„-Byłam już z wielu ogrodach, ale nigdzie nie było kwiatów, które umiałyby mówić.
-Opuść rękę i przyłóż ją do ziemi.-Powiedziała Tygrysia Lilia.-Wówczas zrozumiesz dlaczego tak się dzieje.
Alicja uczyniła tak.
-Ziemia jest tu bardzo twarda. -Powiedziała. -Ale nie pojmuję, co jedno może mieć wspólnego z drugim.
-W większości ogrodów okopuje się grządki i ziemia jest miękka jak kołderka, więc kwiaty śpią pod nią nieustannie”.