Rośliny chińskie
02.02.2022 | Bez kategorii
Rozpoczyna się Rok Tygrysa. Zatem świętujmy! Po ogrodniczemu oczywiście. Ubrani w czerwone jedwabie, popijając ze smoczej studni herbatę Lung Ching, przejrzymy botaniczną kolekcję roślin chińskich.
S JAK SMOK, S JAK SINENSIS
Na hasło: „chińskie rośliny” przez chwilę w umyśle panuje zaskakująca pustka, która dumnie nie chce zapełnić się świeższymi, napastliwie japońskimi obrazami (a te dwie kultury bardzo się nie lubią i w sposób oczywisty niesamowicie różnią).
Na szczęście zaraz na powierzchnię stawu umysłu wypływa hasło na literkę S. Sinensis. Ten epitet gatunkowy podpowiada nam, że dana roślina pochodzi z Chin.
Pomaga nam wpaść na trop, znowu wrócić na tę lekko zapomnianą ogrodową, kamienną ścieżkę. Nią powędrujemy przez zniewalający rozmachem i perfekcją ogród. Przypomnimy sobie z twarzy i imion każdy niemal mijany rarytas flory. A potem ta sama ścieżka wywiedzie nas także dalej, za Księżycową Bramę, prosto w dziką, chińską przyrodę, której gatunki także dobrze znamy. Czas na noworoczny, chiński spacer.
ROŚLINY CHIŃSKIE
Przemierzając chińskie, ogrodowe ścieżki spotkamy takie klejnoty jak:
różę chińską /Rosa sinensis, Hibiscus rosa/ – najczęściej w formie metrowych żywopłotów o lśniącym listowiu i wibrująco barwnych kwiatach o wystającym słupku.
chryzantemy – Ju Hua, czyli kwiat chryzantemy to nie tylko źródło zachwytu, ale także eliksir długowieczności.
glicynia chińska /Wisteria sinensis/ – zwisa kaskadami z solidnych, drewnianych pergol, prowadząc nas w stronę pawilonu, za którym połyskuje zielonkawym okiem woda…
nurzykłąb orzechodajny – dryfują na powierzchni stawu, gęstniejąc i rosnąc coraz ciaśniej, aż tafla znika pod krągłymi liśćmi. Nurzykłąb? Aaa, lotos, tak? Tak. Drewniany mostek prowadzi nas dalej w stronę niewielkiego, skalistego pagórka…
jałowiec chiński /Juniperus chinensis/– perfekcyjne wystrzyżone drzewka, których sędziwe korzenie wplatają się w skaliste podłoże.
Skały wtapiają się także w tynkowany, biały, wysoki mur, okalający cały ogród. A w nim widzimy idealnie okrągłą, Księżycową Bramę. Za nią ścieżka ginie w zielonych i różowych półcieniach.
Idziemy?
Jesteśmy za bramą. Podnieśmy głowy. Wysoko. I przyjrzyjmy się konarom drzew, wędrującymi po niebie.
bambus lśniący /Fargesia nitida/– mijamy niewysoki (3-4m) bambusowy, świeżozielony zagajnik, pełen szelesów i trzasków (być może pandy jedzą obiad?).
metasekwoja chińska – to wyjątkowa okazja zobaczyć żywą skamielinę. Występuje tylko w Chinach. Niektóre jej okazy mają ok. 2000 lat i mają wysokość 10 piętrowych wieżowców.
magnolia (m.in.: m. naga, m. Siebolda, m. szerokolistna) – tylko to sobie wyobraźmy magnoliowy las. Ten widok każe nam przysiąść na omszonym pniu i siedzieć w niemym zachwycie.
Cóż za spacer. W rzeczywistości, by zobaczyć niektóre z tych roślin, musielibyśmy przemierzyć Chiny wzdłuż i wszerz, a kraj ten jest niewiele mniejszy od Europy. Dobrze, że mieliśmy ze sobą herbatę.
Tygrysiego roku, Drodzy Ogrodnicy!