Coraz więcej osób w swoim telefonie ma co najmniej jeden sekretny album, zawierający zdjęcia…roślin. Dostrzegamy ich piękno, zatem nic dziwnego, że chcemy je uwiecznić i mieć pod ręką, w kieszeni, by w każdym momencie móc zerknąć na te krągłe liście i uśmiechnąć się radośnie. Niestety czasem fotografia nie oddaje nawet ułamka procentu uroku rośliny, w której się zakochaliśmy. Czemu tak się stało? Czyżby ów urok był ułudny? O na pewno nie. Jak fotografować rośliny? Czy rośliny są fotogeniczne? Dziś na te i inne pytania odpowie nam Malwina – łobzowska specjalistka od roślinnej fotografii.
ROŚLINY W OBIEKTYWIE
Malwina na spacery zamiast torebki zabiera ze sobą aparat, na wypadek gdyby dostrzegła gdzieś ów ulotny urok, grę światła, pękający wiosną pąk magnolii. Dziś dzieli się z nami poradami, jak fotografować rośliny. Zna bowiem sposoby na wydobycie obiektywem owej urody ukrytej, na pierwszy rzut oka niedostrzegalnej. Chętnie dowiemy się więcej.
1. Dlaczego rośliny to takie wdzięczne modelki?
Często to efekt kontrastu ich koloru z jednolitym, na przykład zielonym tłem. Ta mnogość odcieni, kształtów, struktur sprawia, że każda roślina jest inna – nie ma nigdy dwóch identycznych. Czasami koleżanka zajmująca się social mediami zamawia u mnie zdjęcia konkretnych roślin, lecz mój wzrok przyciąga kompletnie inna roślina. Ta, która ma w sobie to „coś”, taka roślinna top modelka.
2. Jakie niezbędne elementy warto uwzględnić przy fotografowaniu roślin? Czy aranżacja planu zdjęciowego to skomplikowana sprawa?
Warto zadbać o aranżację zdjęcia. Niestety zdjęcia rośliny na parapecie nie wychodzą najlepiej. Warto zadbać o oświetlenie, a rośliny na oknach są „pod światło”, więc nie mają szans, żeby wyszły dobrze. Dobierzmy także piękną osłonkę – to dodaje uroku i jest niezbędne, jak eleganckie pantofelki perfekcyjnie dobrane do sukienki. Spróbujmy umieścić rośliny na ozdobnych kwietnikach, szafkach. Zawsze trzeba pamiętać o tle – na zdjęciu często widać więcej, niż „gołym okiem”.
3. Jakie oświetlenie sprawia, że rośliny wyglądają najkorzystniej na fotografiach?
Ja najbardziej lubię jesienne, poranne światło z kroplami rosy na liściach. Najkorzystniejsze jest światło naturalne, choć nie bezpośrednio na słońcu.
4. Jakie 5 gatunków (odmian) roślin doniczkowych najprzyjemniej się fotografuje? Co sprawia, że są fotogeniczne?
Oj, tylko 5?
To zdecydowanie za mało. Z roślin domowych lubię fotografować Geranium i paproć – Nephrolepis – ta masa zielona jest wspaniała! Szczególnie w zestawieniu z barwną osłonką doniczki.
Cenię także:
zanokcicę (Asplenium) za bardzo ciekawy kształt liścia
Calathea w różnych odmianach, szczególnie ta o aksamitnych liściach
cyklamen znakomicie wygląda w niebieskiej doniczce
begonie np. Begonia maculata i Syngonium kocham za spektakularne ulistnienie.
A w ogrodzie, w sezonie niemal obsesyjnie fotografuję jeżówkę (Echinacea).
Uwielbiam kwitnące latem byliny: wyniosłe ostróżki, ekscentryczne monardy czy sielskie naparstnice. Mają dodatkową zaletę – przyciągają motyle i pszczoły, które dodają ujęciom waloru.
No tak, uwielbiam też dzwonki fuksji.
I jeszcze wiosenne krzewy: forsycję, kaliny, magnolie za tę unikatową subtelność.
Jesienią mój obiektyw przyciągają biżuteryjne korale jarzębin i kalin. W tym przypadku najlepsze momenty to te, w których uda się „upolować” żerujące na nich ptaki.
Oczywiście w naturze: w lesie, na łące bez trudu znajdziemy całą masę pięknych modeli i jeśli wiatr nie wieje są całkiem cierpliwe.
5. Na co trzeba uważać przy fotografowaniu roślin? Czego lepiej unikać?
Trzeba unikać zniechęcenia i nie poddawać się. Zdjęcia warto robić przy każdej okazji, by móc ewoluować, poprawiać zmysł obserwacji, umiejętności kadrowania. I warto pamiętać, że nie ma brzydkich roślin. Często ich piękno objawi się nam na odpowiednio dużym zbliżeniu.
Jeśli po przeczytaniu powyższych porad mamy ochotę chwycić za aparat – śmiało. Z miłą chęcią obejrzymy roślinne fotografie naszych Czytelników!