To niesamowite, jak właściwy przebieg pór roku: ze srogą zimą, deszczową wiosną i upalnym, burzowym latem sprawia, że róże wyglądają w tym sezonie tak pięknie, że można się zachwycić burzą kwiatów w niemal każdym ogrodzie. Nawet ci, którzy nie uznają róży jako Królowej Kwiatów, uchylają kapelusza, mijając różową chmurę, która oplotła słup przy cukierni Wilk na Podgórzu. Nie wpominając o klasztornym rosarium Karmelitanek Bosych, którego przedsmak można  podziwiać przy ul. Łobzowskiej.

Pogoda robi wszystko, by róże wyglądały w tym roku najpiękniej, jak to tylko możliwe. Dlatego jeśli od zawsze byliśmy zakochani w różach, właśnie w tym roku przy niewielkim nakładzie sił mamy szansę osiągnąć maksimum dekoracyjności naszego różanego ogrodu.

Oto hasła do prawidłowej pielęgnacji róż:

1. regularność

Podczas każdego spaceru po ogrodzie miejmy przy sobie sekator. Starajmy się usuwać przekwitnięte kwiaty, by stymulować kwitnienie

2. profilaktyka

Jeśli tylko zobaczymy niepokojące plamy na liściach lub kwiatach (choroby grzybowe, bakteryjne, atak szkodników) usuwajmy je od razu – również te, które opadły na ziemię. Szkodniki opryskajmy odpowiednim preparatem. Posadźmy przy róży czosnek lub szczypiorek, by ją wzmocnić.

Od czasu do czasu zróbmy róży ‘zupę’ ze skrzypu i pokrzywy -zbierzmy sporą garść tych “chwastów” i zalejmy je na noc wodą w konewce (byle nie metalowej!) i kiedy będzie już czuć, że jest gotowa (oj, będzie czuć) podlejmy krzew.

3. dokładność

Przycinając pędy róż (również do wazonu) róbmy to zawsze zaostrzonym narzędziem – najlepiej sekatorem. Miejsce cięcia powinno być gładkie i pod lekkim kątem.

Róża świetnie czuje się również z ziołami, szczególnie lawendą i…truskawkami. Posadźmy przy róży czosnek lub szczypiorek, by ją wzmocnić.

UWAGA!

Jeśli tym narzędziem odcinaliśmy chore, zainfekowane pędy róż – sparzmy ostrze wrzątkiem lub zdezynfekujmy fungicydem.

Najważniejsze – nawożenie.

Róże są żarłoczne. Oprócz wiosennej dawki organicznych nawozów – które uwielbiają – w trakcie kwitnienia warto zasilać je biokompostem lub specjalnymi nawozami tylko do róż. Rozsypmy go wokoło rośliny i lekko przemieszajmy z podłożem – przy każdym deszczu nawóz będzie wpłukiwany w głębsze warstwy gleby i odżywiał różę. Jeśli nawóz aplikowany jest w postaci wodnego roztworu uważajmy, by nie lać po roślinie, a jedynie ziemię wokoło krzewu.

Kochajmy nasze róże i od czasu do czasu czytajmy im ‘Małego Księcia’. To ich ulubiona lektura.

Więcej o Królowej Kwiatów w październiku – miesiącu sadzenia róż!

Podobne wpisy