Listopad można by w sumie tłumaczyć dosłownie jako „liść opadł”, bowiem większość drzew zdążyło już doszczętnie ołysieć. Są jednak gatunki, które jeszcze się nie poddały i trzymają nadal swoją jesienną szatę. Co prawda każdego dnia coraz bardziej ażurową, ale zawsze coś. Które z nich wytrzymają najdłużej, a które zrzuci jako ostatni swój ostatni liść?

DLACZEGO LIŚCIE SPADAJĄ?

Jest to jedno z najczęstszych pytań, jakie (s)padają jesienną porą w trakcie spacerów z dziećmi po parku, lesie czy ogrodzie. Czy każde z nas aby na pewno zna na nie odpowiedź? Niektórzy z nas z dzieciństwa pamiętają odpowiedzi typu:

„Liście spadają ponieważ drzewo idzie spać i musi mieć kołderkę, żeby mu nie marzły nogi (tzn. korzenie)” – prawdy tej najwyraźniej nie znają osoby, które rokrocznie skrupulatnie wygrabiają liście spod drzew.
„Drzewa zrzucają liście, bo już się im znudziły.”
„Liście to listy, jakie drzewa rozsyłają z pomocą wiatru wszędzie dookoła. Tylko osoby, które należą do Świata Natury potrafią je odczytać.”
Jeśli jednak wyżej podane odpowiedzi nie satysfakcjonują nas do końca – z pomocą przychodzi nauka, zwana fizjologią roślin.

Oto, jak wyjaśniono zjawisko opadania liści:

Liście nie są mrozoodporne. Zimą uległyby nieodwracalnemu uszkodzeniu, dlatego mądrzej się ich pozbyć, a na wiosnę wypuścić nowe.
Przez liście poprzez transpirację drzewo traci wodę. A zima to okres suszy. Tak. Śnieg i lód to woda, ale ich stan skupienia sprawia, że korzenie nie mogą z nich korzystać.
W okresie zimowym występuje niedobór światła i temperatury, przy których większość procesów fizjologicznych i tak byłoby niemożliwych. Mądrzej jest zatem zawiesić funkcje życiowe, wyłysieć i zdrzemnąć się do wiosny.

Skracający się dzień, spadek temperatury to dane, jakie drzewo zbiera i przetwarza. Kiedy wynikowa zebranych informacji wyraźnie sygnalizuje, że „uwaga, idzie zima” drzewo zaczyna przygotowania. „Wysysa” z liści chlorofil – fotosyntetycznie czynny, zielony barwnik. W liściach zostają tylko żółte ksantofile i purpurowe antocjany. Drzewo stopniowo odzyskuje z liścia wszystko, co tylko może, zanim pozwoli mu odpaść. Gdyby liści nie wygrabiano, wskutek butwienia drzewo z czasem odzyskałoby niemal całą zainwestowaną w nie materię – tak dzieje się np. w lasach. Oczywiście z części tej materii korzysta jeszcze całe stado mikroflory, owadów, ptaków, czy gryzoni.

Gdyby liści nie wygrabiano, wskutek butwienia drzewo z czasem odzyskałoby niemal całą zainwestowaną w nie materię – tak dzieje się np. w lasach. Oczywiście z części tej materii korzysta jeszcze całe stado mikroflory, owadów, ptaków, czy gryzoni.

OSTATNIE LIŚCIE

W trakcie spacerów łatwo zauważyć, że nie wszystkie drzewa spieszą się ze zrzucaniem liści.

Oczywiście czasem jest to kwestia osobnicza np. w przypadku, gdy:

Drzewo rośnie w korzystniejszych warunkach wzrostu – na stanowisku osłoniętym. W takim przytulnym zakątku każdy gatunek będzie trzymał liście do ostatniej chwili.
Łatwo zaobserwować też, że drzewa na podobieństwo niektórych mężczyzn często „łysieją” od czubka – najbardziej narażonego na wiatr i chłód. Najdłużej liście utrzymują się na najniższych partiach.

Także drzewa, rosnące w pobliżu latarni trzymają liście dłużej niż pozostałe. Dlaczego?

Sztuczne światło zakłóca pracę fotoreceptorów i wprowadza drzewo w błąd. A jakie gatunki najdłużej trzymają na swych pędach liście?

klony: pospolite, jawory, klony tatarskie, klony jesionolistne

buki: buczynowe żywopłoty brązowieją, a zwinięte, suche liście pozostaną na pędach do czasu, aż wypchną je wiosenne pąki

dęby: ich liście ponad to bardzo wolno butwieją

brzozy
lipy
wierzby żałobne, zwane także płaczącymi
śliwy wiśniowe
graby

Spośród krzewów warto wymienić 3, które także długo trzymają ulistnione pędy: perukowiec podolski, krzewuszka i niektóre berberysy.

Warto wybrać się na listopadowy spacer i na bieżąco śledzić osypywanie się drzew. A nawet zabawić się w mały hazard i założyć o to, które utrzyma najdłużej ostatni listek.

Podobne wpisy