Chemiczna ochrona roślin jest w pewnym sensie odpowiednikiem stosowania np. antybiotyków – czyli ratunkiem, w przypadku gdy infekcja rozszalała się na dobre. Jeśli nie jesteśmy zwolennikami stosowania radykalnych substancji, bo w naszym domu są dzieci, zwierzęta lub po prostu na myśl o oprysku wolimy roślinę skazać na śmierć – lepiej zawczasu poznać i wdrożyć ekologiczne rozwiązania. Na dziś przygotowaliśmy 5 preparatów, które jako naturalna kuracja pomogą roślinom stawić czoła chorobom i szkodnikom.

NATURALNIE, ŻE NATURALNIE…

Jako Ogrodnicy wiemy, że czasem nie ma wyjścia i trzeba sięgnąć po środki chemiczne – nie negujemy ich stosowania, kiedy w szklarni grozi epidemia mączniaka. Co ciekawe, niektóre z nich np. Miedzian jest stosowany od stuleci do oprysku sadów Przy swojej wysokiej skuteczności nie szkodzi pszczołom, a opryskiwany nim sad nadal kwalifikuje się jako uprawa ekologiczna.

Jednak inaczej sprawa wygląda, gdy chemię stosować ma się w warunkach domowych. Tym bardziej, że na etykietach większości środków chemicznych czytamy o ich toksyczności, konieczności izolacji opryskiwanej rośliny, zabezpieczania skóry, śluzówek na czas oprysku. Dlatego są to substancje, których stosowanie lepiej postrzegać jako ostateczność i których użycie powinno odbywać się pod kontrolą.

Cóż, jeśli zielony pacjent stoi na parapecie, na który z łatwością wskoczy kot, który lubi wsadzić nos w nie swoje sprawy? W takich przypadkach lepiej stosować naturalne metody ochrony roślin.

Warto wiedzieć, że:

Preparaty naturalne bazują na profilaktyce i prewencji. Ich stosowanie jest skuteczniejsze, jeśli są wdrażane odpowiednio wcześnie: przed lub na samym początku objawów.
Niektóre preparaty sporządzamy na świeżo w domu, inne jak np. ekstrakt z pestek grapefruita są dostępne w handlu.
Pomimo, że są to preparaty naturalne także i w ich przypadku ważne są dawki i zasady stosowania.

Chemiczna ochrona roślin jest w pewnym sensie odpowiednikiem stosowania np. antybiotyków – czyli ratunkiem, w przypadku gdy infekcja rozszalała się na dobre. Jeśli nie jesteśmy zwolennikami stosowania radykalnych substancji, bo w naszym domu są dzieci, zwierzęta lub po prostu na myśl o oprysku wolimy roślinę skazać na śmierć – lepiej zawczasu poznać i wdrożyć ekologiczne rozwiązania.

5 NATURALNYCH KURACJI DLA ROŚLIN

Działanie preparatów naturalnych jest podobne do działania preparatów chemicznych – w końcu to też chemia, tylko nie oznaczana trupią czaszką. Wszystkie te surowce są nam znane i stosujemy je nieraz na własnej skórze.

1. pokrzywa

Kto z nas nie stosował pokrzywowych płukanek na lśniące włosy? Lub pokrzywowych herbatek w ramach wiosennego oczyszczania? I pomagało? Z pokrzywy przygotujemy także preparaty dla roślin. Choć mniej pachnące, niż szampon…

Preparat: pokrzywowa gnojówka

Na co? Zawarty w pokrzywie krzem, magnez i żelazo wzmacniają tkanki roślin. Patogeny ( szara pleśń, mączniak rzekomy) i szkodniki (mszyce, przędziorki) mają utrudnione lub uniemożliwione wnikanie.

Jak przygotować? 0,5 kg młodych (nie kwitnących, nie owocujących) pokrzyw zalewamy 5l wody w niemetalowym pojemniku. Preparat jest gotów po ok. 14 dniach – poznajemy po tym, że przestał się pienić. Śmierdzi bardzo naturalnie, co poczujemy mieszając go od czasu do czasu.

Jak dawkować? Podlewanie: w rozcieńczeniu 1:20;

Oprysk prewencyjny: raz na 2 tygodnie 1:10.

Oprysk interwencyjny: bez rozcieńczenia 0,5kg świeżej pokrzywy zalanej noc wcześniej 5l wody.

2. szare mydło

Czyli mydło potasowe – zerknijmy z tyłu na etykiecie na skład.

Na co? Na szkodniki (owady, pajęczaki) oraz do zmywania pleśni, grzybów. Do moczenia zainfekowanych pleśnią korzeni.

Jak przygotować? 30g utartego mydła rozpuszczamy w litrze ciepłej, miękkiej wody.

Jak dawkować? Zaatakowane liście i pędy przecieramy zwilżoną preparatem szmatką lub opryskujemy mocnym, spłukującym strumieniem.
W roztworze 3% moczymy zaatakowane pleśnią korzenie przez ok.20 minut.

Uwaga: nie stosujemy szarego mydła u roślin kwitnących oraz w czasie wylotów pszczół.

3. ekstrakt z grapefruita

Na co? Wzmacnia i chroni rośliny.

Jak przygotować? Gotowe preparaty dostępne w handlu.

Jak dawkować? Według instrukcji na opakowaniu. Regularnie lub interwencyjnie.

4. czosnek

Na co? Choroby bakteryjne i grzybowe (np. truskawek, róż, pomidorów) oraz w celu zmylenia/odstraszenia mszyc, przędziorków, mączlików, ślimaków.

Jak przygotować? Wyciąg 200g/10l wody odstawiamy na noc, przesączamy przez sito.

Jak dawkować? Oprysk roślin bez rozcieńczania. Dla większej przyczepności można mieszać z szarym mydłem.

5. skrzyp polny

Na co? Przeciwko atakowi szkodników, grzybów.

Jak przygotować? Wywar: 3 garście surowca na 5l wody. Zalewamy na noc zimną, potem doprowadzamy do wrzenia, gotujemy 20minut, zostawiamy do przestudzenia.

Jak dawkować? Podlewamy nierozcieńczonym preparatem raz na 2 tygodnie w sezonie.

Nie stosujmy preparatów przeterminowanych. Sporządzone już mikstury zużywajmy w całości, nie zostawiajmy na później. Do wywarów i wyciągów nie używajmy roślin porażonych patogenem: np. wygrzebanego z dna lodówkowej szuflady czosnku, nadgryzionego penicyliozą.

I co równie ważne: aplikując naturalne kuracje mobilizujmy werbalnie nasze rośliny do stawiania czoła patogenom.

Podobne wpisy