Z jakiegoś powodu każdy je ma lub chce mieć w swoim ogrodzie. Ich popularność nie mija. Nawet jeśli czasem lekko spada, to tylko po to, by w kolejnych sezonach powróciły na okładki ogrodniczych pism. Popularne, urocze, lubiane bardziej od pozostałych. Niektórzy nie wyobrażają sobie bez nich ogrodu.
FAWORYTY OGRODNIKA
Prawda jest taka, że ogrodnik słysząc, jakie rośliny są akurat modne, nie raz z niedowierzaniem kręci głową. Moda modą – jak wiemy aspekty praktyczne w tej kategorii rzadko mają jakiekolwiek znaczenie. Na szczęście sinusoida trendów przecina się czasem z prostolinijnością ogrodniczych preferencji.
Gdyby w ogrodzie ogrodnik był królem (nie tylko dlatego, że decyduje, kogo ściąć) z pewnością miałby swoje faworyty. Jakie kryteria decydują o sympatii ogrodnika?
odporność – rośliny mrozoodporne, nieinteresujące dla szkodników, zaatakowane przez patogeny radzą sobie z nimi same lub z niewielką, prewencyjną pomocą
żywotność – bujny wzrost, imponujące przyrosty, krzewienie, duża zdolność do regeneracji po cięciu lub uszkodzeniu przez mróz czy wichurę; łatwość w mnożeniu i długowieczność to także ważne zalety
tolerancyjność – odnośnie podłoża i stanowiska, zadowolone z niemal każdych warunków, w jakich przyszło im rosnąć
długi okres dekoracyjności – jeśli kwitnie to obficie i długo, gdy przekwita niech nadal zachwyca liśćmi, pędami lub owocami.
Oto cechy, które sprawiają, że dany gatunek ma szansę zostać ulubieńcem ogrodnika. A czy powszechnie lubiane rośliny spełniają te wymogi? Zerknijmy.
LUBIANE ROŚLINY
Zaglądając przez płoty, odwiedzając ogrody i ogródki najczęściej spotykamy w nich:
magnolie – rosną w niemal każdym ogrodzie. Przyczyna to spektakularne wiosenne kwitnienie (powtarzające się czasem latem np. w przypadku magnolii 'Nigra’). Zdarza im się czasem przemarznąć, lecz jak wiemy, magnolie są stalowe i zaskakująco dobrze znoszą lokalny klimat 🙂
hortensje – niegdyś ogrodowe, a teraz głównie bukietowe. Święcą triumfy nie tylko w ogrodach, ale i na tarasach. Coraz częściej spotkamy je także w masowych nasadzeniach miejskich. Odporne, niewybredne a kiedy zakwitają w czerwcu nie poddają się aż do przymrozków. A i wtedy ich oszronione kwiatostany nadal dzielnie zdobią roślinę.
sosny – sadzone niegdyś ze względy na szybki wzrost, tolerancję piaszczystego podłoża i intensywnego nasłonecznienia. Dziś często spotykamy karłowate odmiany sosen, które nie grymaszą nawet posadzone w pojemnikach na tzw. „patelni”. Nie da się nie kochać sosen, nawet ich igły wydają się puchate. Nie wspominając o szyszkach. Coś wspaniałego.
lawenda – pomimo pewnych problemów w amatorskiej uprawie lawenda nie traci fanów. Co ciekawe, w Polsce powstaje coraz więcej wielkoobszarowych upraw lawendy. Każdy chce mieć ją w zasięgu nosa, choćby w doniczce na parapecie. Uprawa wymaga wiedzy i regularności w pielęgnacji, ale wszystko to zwraca się z nawiązką.
słoneczniki – słońce w ogrodzie. Nasiona zawsze wschodzą. Rośliny są mocne, charakterystycznie wonne i użyteczne. Dojrzewają akurat w porę, by karmić sikorki.
malwy – niezbędnik sielskich kompozycji ostatnio rozsiewa się spontanicznie (lub w ramach roślinnej partyzantki) po miejskich zakamarkach, zachwycając swoją odpornością i subtelnością brokatowych kwiatów.
ozdobne trawy – co ciekawe są to najczęściej miskanty (i to w pstrej odmianie 'Zebrina’). Tańczą na wietrze, a jesienią i zimą tworzą niesamowity, romantyczny klimat.
klony japońskie – miniaturowe klony głównie w purpurowych odmianach cieszą się dużą popularnością w ogrodach niedużych lub tych mieszących się w pojemnikach. Klonom z tej grupy zdarza się przemarzać, lecz starsze osobniki łatwo się regenerują. Niezbędnik dla wielbicieli orientalnych akcentów.
sukulenty – wśród doniczkowych roślin zdają się być wyjątkowo lubiane. Ze względu na swoje ciekawe formy i to, że bezkarnie można zapomnieć o ich podlewaniu…
poziomki – coś jest w tych półdzikich owocach, że sam ich zapach teleportuje nas w czasie i przestrzeni prosto na zalaną światłem i aromatami leśną polanę. Jak tu nie lubić poziomek?
A jakie rośliny lubiane są przez naszych Czytelników?