Grudzień w ogrodzie to czas jakby uśpiony, względnie leniwy. Jednak pewnych spraw lepiej przezornie dopilnować. Choćby zaplecza gastronomicznego, bo głodne sikorki stają się skore do awantur. A wtedy nici z drzemki…
GRUDNIOWE ZAJĘCIA OGRODOWE
Zimno. Ziemia śpi pod kołderką liści i pledem ze śniegu. Z dachu zwisają sople, blade słońce skrzy się w nich przez chwilę, bo zaraz skrada się mrok, zagania do domu, na fotel, pod koc, przed kominek. Z zajęć ogrodowych wydaje się, że zostało nam tylko czytanie ogrodowych poradników.
Co robić w ogrodzie grudniową porą?
1 dokarmiać ptaki – tym bardziej, jeśli robiliśmy to zeszłej zimy. Z nadejściem mrozu (nie wcześniej) czas ruszyć z ofertą gastronomiczną dla naszych ogrodowych, skrzydlatych sprzymierzeńców. Sprawdźmy stan karmników, wzmocnijmy w razie czego konstrukcję. Zamontujmy więcej lokali w dalszych częściach ogrodu. Pamiętajmy o zasadach dokarmiania ptaków oraz o tym, by dbać o higienę karmników – od czasu do czasu wyszorujmy jadłodajnię. Dosypujmy porcje regularnie, a mniejsze. Przypatrzmy się, co jest zjadane, a co nie i dostosujmy podaż do popytu. Taka mała grudniowa lekcja ekonomii.
2 strząsajmy śnieg – z roślin iglastych o pokroju kolumnowym np. jałowców, cisów, dla których zbierający się na szczycie śnieg stanowi pewne zagrożenie – może wyginać, rozcapierzać wierzchołek i wyłamywać pędy, rujnując pokrój.
3 nie chodźmy po trawniku, jeśli pokrywa go śnieg – spacerowanie po ośnieżonym trawniku prowokuje pleśń śniegową do wiosennego szturmu. Korzystajmy grzecznie ze ścieżek, a unikniemy brunatnych plam martwej trawy.
4 poprawiajmy zabezpieczenia – wiatr i śnieg mogą naruszyć ochronne konstrukcje na roślinach, wymagających dodatkowej osłony przed mrozem. Opatulmy je dokładnie, poprawmy wiązania, załatajmy dziury. Jest to szczególnie ważne w bezśnieżne dni – warstwa śniegu działa izolacyjnie, lecz suchy mróz bywa groźny nawet dla roślin naszej strefy klimatycznej.
5 doglądajmy śpiących – zajrzyjmy do chłodnej szklarni, gdzie zimują rośliny strefy śródziemnomorskiej: oleandry, drzewka laurowe, drzewka cytrynowe, agapanty, jaśminy i geranium. Pilnujmy, by temperatura w pomieszczeniu nie spadła poniżej 10oC. Odsuńmy wrażliwsze rośliny od szyb. Zbyt suche podłoże delikatnie podlejmy, lecz bez zalewania. Nie martwmy się, że zmatowiały i zmizerniały. Nie przenośmy ich do nagrzanego salonu, pamiętając, że w ich krainach także panują teraz niższe temperatury. Jeśli nie przejdą okresu spoczynku, mogą nie zakwitnąć w przyszłym sezonie. A one przecież kochają kwitnąć!