Doniczkowy Dziadek emanuje ponadczasowym urokiem. Nigdy nie marudzi, ani nie grymasi. Uwielbia rozproszone firanką słoneczne światło, które sprawia, że jego zielona broda jest coraz dłuższa i dłuższa. Z czasem dorośnie do metrowej długości…  mowa o bajkowo uroczym Senecio rowleyanus – wyjątkowo wdzięcznej roślinie doniczkowej, której uprawy śmiało może się podjąć każdy amator.

SZNUR ZIELONYCH KORALI

Co prawda po polsku rodzaj Senecio tłumaczymy jako „starzec”, ale czy wersja „Dziadek” nie wydaje się bardziej sympatyczna? Choćby z powodu Dnia Dziadka wyjątkowo mrugamy w stronę poprawności nomenklaturowej.

Ten akurat Senecio nazywany jest także trochę babcinie – „sznurem pereł”. W zależności od tego, czy przekrzywimy głowę na lewo czy na prawo patrząc na tę roślinę widzimy zieloną biżuterię lub długą brodę pędów. Która wersja bardziej nam się podoba?

A oto kilka pytań i odpowiedzi w temacie Senecio rowleyanus:

Czym są te zielone perełki na pędach Senecio rowleyanus? Zielone kulki na pędach to zredukowane ulistnienie, pomagające roślinie przetrwać suszę (z którą zmaga się na naturalnych stanowiskach południowo-zachodniej Afryki)

Dlaczego mój Senecio nie ma kulek tylko takie trochę łezki? Senecio rowleyanus często mylony jest z S. herreianus – liście tego drugiego mają kształt łezkowaty.

Gdzie występuje w naturze? W naturalnych warunkach Senecio rowleyanus płoży się po jałowych, nieraz skalistych podłożach. Szczeliny skalne zapewniają ochronę przed piekącym słońcem i stale obecną, choć niewielką wilgotność podłoża.

Jak duży rośnie? Pędy tego sukulentu mogą dorastać nawet do metrowej długości. Dlatego warto sadzić je docelowo w wysokich lub podwieszanych donicach. Ciekawym rozwiązaniem jest także wykorzystanie rośliny do tworzenia zielonego, podwieszanego sufitu.

Czy Senecio rowleyanus kwitnie? Tak. Latem S. rowleyanus zakwita. Jego drobne, białe kwiatostany mają lekką, cynamonową i przyjemną woń. Utrzymują się na pędach nawet przez miesiąc.
Jeśli kot zje doniczkowego Dziadka coś się stanie? Senecio jest umiarkowanie toksyczny. Zjedzenie porcji sprawi, że zwierzę zacznie wymiotować i będzie mu doskwierał lekki rozstrój żołądka – choć różnie bywa.

A na koniec najważniejsze pytanie:

JAK UPRAWIAĆ SENECIO ROWLEYANUS?

Bezstresowo. Bardzo prosto i przyjemnie.

Podlewamy raz na miesiąc (na przykład: 15 dnia).
Lubi światło, ale rozproszone, nie palące – takie właśnie, jak zza firanki. Dobrze czuje się zatem na oknie wschodnim.
Latem możemy wystawiać roślinę na zewnątrz.
Podłoże powinno być dobrze zdrenowane i z dużym udziałem piasku – takie jak dla kaktusów.
Nie nawozimy. Nie krzyczymy. Nie dusimy (czyt.: nie przelewamy). Kochamy doniczkowego Dziadka.

Doniczkowy Dziadek emanuje ponadczasowym urokiem. Nigdy nie marudzi, ani nie grymasi. Uwielbia rozproszone firanką słoneczne światło, które sprawia, że jego zielona broda jest coraz dłuższa i dłuższa. Z czasem dorośnie do metrowej długości… 

Wpis dedykowany Gordonowi Douglasowi Rowley (1921-2019)wspaniałemu brytyjskiemu botanikowi, który kochał sukulenty, a one jego.

Podobne wpisy