Spacerując po naszym mieście nie raz przystajemy i zastanawiamy się, co gryzie kasztanowce? Rok w rok przyspieszają nadejście prawdziwej jesieni, przedwcześnie zrzucając zwinięte, brązowe liście. Coś jest nie tak. I to bardzo. Z roku na rok populacja kasztanowców w Europie maleje, a kondycja drzew spada. Jak możemy pomóc tym pięknym drzewom?
KIEDYŚ TO BYŁO…
Zamknijmy oczy i przypomnijmy sobie te urzekająco piękne aleje kasztanowców, które we wrześniu zaczynał wyścielać kobierzec żółtych, wonnych liści, a dookoła rozlegało się bombardowanie kulami, które nie raz osiągały imponujący rozmiar pięści. Kiedyś to było…
Wszystko zmieniło się w drugiej połowie lat 90-tych, kiedy to z południa Europy (dokładnie z Macedonii) przywędrowała dziwna „zaraza”. Brązowiejące już latem liście kasztanowców nie są jednak atakowane ani przez grzyby ani bakterie ani wirusy. Wszystkiemu winien delikwent, o złudnie rozczulającym mianie: szrotówek kasztanowcowiaczek – Cameraria ohridella.
Pierwszymi ofiarami były drzewa, rosnące wzdłuż dróg i szlaków komunikacyjnych Europy, stąd wniosek, że szrotówek załapuje się na pasażera na gapę i w ten sposób w ciągu ok. 40 lat rozniósł się niemal po całej Europie. Nie odpowiada mu sąsiedztwo samego morza, ani lokalizacja zbyt wysoko nad poziom morza. Nie groźne mu jednak nawet srogie przymrozki poniżej -20oC.
Czym jest szrotówek kasztanowcowiaczek?
To maleńki, biało brązowy motyl (podobny do mola) z rodziny kibitnikowatych. Kłopotliwe jest stadium żarłocznej poczwarki, rozwijającej się w liściach drzew. W ciągu roku ich populacja przyrasta trzykrotnie. Nowe pokolenie pojawia się w:
kwietniu
czerwcu
sierpniu.
Na czym żeruje szrotówek?
Na kasztanowcach zwyczajnych, niestety także (choć mniej intensywnie) na czerwonych i żółtych. Zdarza mu się zaatakować także klony. Pazerne larwy szrotówka podejmują nieudane próby żerowania nawet na lipach.
Czy kasztanowce umierają z powodu szrotówka?
Nie bezpośrednio. Poczwarki żerują tylko na liściach. Wyjadając zieloną tkankę zmniejszają ich fotosyntetyczne możliwości, przez co drzewa stają się niedożywione, a wykształcające się owoce dużo mniejsze niż powinny. Drzewo jednak rok w rok potrafi przetrwać atak i na wiosnę z nadzieją znowu próbować swych sił. Gorzej, gdy siły te zmarnuje na powtórne, bezsensowne, jesienne kwitnienie. Większość drzew, którym się zdarza taka pomyłka, nie budzi się już następnej wiosny…
5 SPOSOBÓW NA RATOWANIE KASZTANOWCÓW
Czy kasztanowce da się uratować? Zanim złapiemy za miotacz ognia, by ratować je przed niemal niewidocznym wrogiem, poczytajmy o stosunkowo skutecznych metodach ograniczenia populacji szrotówka:
#1 Pułapki feromonowe
Na pierśnicy drzew w marcu zakładać można żółte lepce, a na dolnej koronie pojemniki typu delta lub lejkowe tzw. pułapki feromonowe, wyłapujące samce szrotówka. Niestety w pułapkę wpadają też pożyteczne owady…
Ważne: Opaskę lepcową bezwzględnie zdejmujemy najpóźniej jesienią, przed nadejściem zimy, inaczej spowoduje groźne uszkodzenia pnia drzewa.
#2 Usuwanie liści
Dostępna dla każdego i skuteczna metoda. Regularnie usuwajmy opadające, porażone liście i ponieważ nie wolno ich palić, zakopujmy je głęboko (na co najmniej 2 sztychy łopaty!) pod ziemią. Do kwietnia warto pilnować, by pod kasztanowcami nie ostał się jeden martwy liść, w którym zimują poczwarki.
#3 Sikorki
Jeden z niewielu naturalnych wrogów szrotówka i póki co najskuteczniejszy z nich. Do boju drogie sikorki! Pamiętajmy, by dbać o nie w czasie nadchodzącej zimy, a wiosną odwdzięczą się walcząc ze szrotówkiem – i nie tylko.
#4 Oprysk
Stosowany jedynie w ostateczności tylko przez profesjonalne służby ochrony roślin w przypadku, gdy istnienie cennego starodrzewia jest poważnie zagrożone przez żer szrotówka. Niestety substancje te nie działają wybiórczo, giną także inne owady.
#5 Endoterapia
Kasztanowiec dostaje do pnia zastrzyk. Wraz z sokami substancja dostaje się do liści, hamując żerowanie – owady giną z głodu, a drzewo może rozwijać się normalnie. Metoda ta ma dodatkową zaletę – szkodzi tylko szrotówkowi.
Pierwsze 3 metody może stosować każdy obrońca kasztanowców. Warto jednak mieć na uwadze przestrogi, by walcząc ze szrotówkiem nie uszczuplić populacji owadów pożytecznych. Cameraria to dla lokalnych biocenoz nowy element, który z czasem z pewnością uzyska liczniejszych naturalnych wrogów, redukujących jego populację do minimum. Pomagajmy, lecz nie przeszkadzajmy przyrodzie w powolnym, lecz skutecznym szukaniu remedium. W 2013 roku w Polsce pojawił się bowiem nowy przybysz z południa – świerszcz nadrzewek południowy – a w jego menu znajduje się właśnie szrotówek…