Mimo, że zamiast banknotów pachira ma urocze, lecz zupełnie zwyczajne liście, nazywana jest „pieniężnym drzewkiem”. Z tego powodu jest najczęstszym podarkiem dla każdego, kto „rusza” z nowym biznesem. Ma ona na zadanie przynosić szczęście w interesach. Skąd wzięło się owo przekonanie? Czy jest prawdziwe? Nie zaszkodzi z pewnością czegoś więcej się o pachirze dowiedzieć, bowiem wiedza jest bogactwem, którego nikt odebrać nie zdoła
NA SZCZĘŚCIE…
Drzewka z rodzaju Pachira (w handlu najczęściej spotkamy gatunki P. aquatica i P. glabra) w stanie naturalnym występują na bagnach Ameryki Środkowej i Południowej.
A jednak to Azja stała się miejscem, z którego najprawdopodobniej pochodzi nasza sadzonka pachiry. Stamtąd, a konkretniej z Taiwanu, przywędrowało także przekonanie o tym, że pachira przynosi bogactwo (szczególnie, jeśli ktoś nam ją podaruje).
Historia ta wcale nie zacznie się od słów: dawno, dawno temu (choć za siedmioma górami…). W latach ’80 pewien tajwański kierowca ciężarówki głowił się nad tym, jak poprawić swoją mizerną finansową sytuację. Los postawił na jego drodze pachirę, a ten uznał to za znak. W jednej doniczce posadził 5 sadzonek i systematycznie splatał łodygi w warkocz. Wkrótce na pachirę w tej ciekawej formie znaleźli się coraz liczniejsi chętni, głównie w Japonii, gdzie przewiązana czerwoną wstążeczką, stała się symbolem dobrej wróżby dla przyszłych biznesów. A co stało się z kierowcą? Nie wiadomo.
O SZCZĘŚCIE TRZEBA DBAĆ…
Do sukcesu rośliny, oprócz magicznych właściwości, przyczynia się także fakt, że uprawa nie przysporzy trudności nawet amatorom.
Pachira jest tak odporną i szybko regenerującą się rośliną, że kiedyś transportowano ją zasuszoną, z nagim korzeniem. Po dotarciu do odległych zakątków świata, lądowała w podłożu, dostawała regularne porcje wody – i ożywała.
A w jakiej kondycji jest nasz okaz? Sprawdźmy, czy spełnione są podstawowe wymagania pachiry:
1. Stanowisko: jasne, słoneczne, dużo rozproszonego światła, znosi także półcień
2. Nawadnianie:
Podlewanie dostosowujemy do pory roku. W okresie wiosenno-letnim 2-3 razy tygodniowo odwiedzamy pachirę z konewką. Jednak zimą uważamy – będąca w częściowym spoczynku roślina potrzebuje znacznie mniej wody. Wystarczą 3 podlania w miesiącu.
Zraszanie liści jest wskazane przez cały rok, szczególnie w okresie zimowym, jeśli pachira stoi w „polu rażenia” kaloryfera.
3. Nawożenie: biokompostem od maja do sierpnia, nie częściej niż raz na tydzień.
Co może zaszkodzić pachirze?
Pachira to roślina odporna, lecz jak każdemu zdarzają się jej chwile słabości. Przyczyn bywa kilka:
narażenie na niskie temperatury – na czas wietrzenia pokoju zimą odsuńmy pachirę w bezpieczne miejsce.
przelewanie – także zimowa przypadłość. Zimą podlewamy rzadziej i oszczędniej. Pilnujemy także, by woda nie stała na podstawce.
przedawkowanie nawozów – by go uniknąć stosujemy nawozy typu biokompost oraz nie nawozimy w okresie jesienno-zimowym
atak szkodników – przędziorki, wełnowce, mączliki. Są to częste szkodniki upraw szklarniowych, które mogą latem wlecieć przez uchylone okno lub „przeskoczyć” na pachirę z nowozakupionych roślin – oglądajmy zawsze dokładnie liście i powierzchnię gleby.
atak chorób grzybowych – przelewanie, niedostatek światła oraz wahania temperatur mogą przyczynić się do wystąpienia na liściach pachiry objawów chorób grzybowych – żółknięcie, matowienie, plamy, których powierzchnie stopniowo zasychają.
W pierwszej kolejności usuwamy przyczynę dolegliwości. Uszkodzone części pachiry należy odciąć ostrym, czystym sekatorem – pachira dobrze regeneruje.