Czytając jesienne lektury nieraz trafiamy na malowniczy opis kasztanowej alei, prowadzącej ku wytwornemu pałacowi. Ogrodnik kręci wtedy głową, bowiem aleja ta powinna zwać się kasztanowcową. Ale czy czasem nie lepiej przymknąć oko, by dodatkowe (poprawne) spółgłoski nie zrujnowały poetyckiego fragmentu? Nieco lirycznie opowiemy dziś o dawnych i współczesnych kasztanowcach.

TAJEMNICZY KASZTANOWIEC

Osoby urodzone między 15-24 maja oraz 12-21 listopada według celtyckiego horoskopu znajdują się pod patronatem kasztanowca. Takiego opiekuna mieli np. Maria Konopnicka czy Ignacy Paderewski. Obdarza on swoich protegowanych tajemniczym urokiem, przenikliwym umysłem, dociekliwością, wytrwałością i wysoką moralnością. Co ciekawe, osobom spod znaku kasztanowca przeznaczona jest w życiu prawdziwa miłość. Lecz tylko jedna. Jakie to romantyczne. Zupełnie jak spacer spowitą w mgły aleją kasztanowców.

Jedna z takich alei rośnie w Warszawie na Ursynowie. Posadzono ją w roku 1815 na rozkaz cara Aleksandra I. Zlecenie pozostaje do dziś zagadkowe, ponieważ w okolicy za tamtych czasów nie znajdowało się nic skąd, ani dokąd taka aleja mogłaby prowadzić… Mroczny klimat alei do dziś jest nie mniej tajemniczy (ponoć po zmroku można spotkać tam „widma rozmaite”). Podobnie jak wiekowa już tradycja zakopywania w gliniastej ziemi pod drzewami buteleczek z fragmentami ewangelii.

A w Krakowie? 'Stroyne kaśtańce’ nakazał na Łobzowie zasadzić król Stefan Batory w XVI wieku. Długa i pełna światła aleja rosłych kasztanowców wiedzie do uroczego Pałacu Jerzmanowskich na Prokocimiu, a dalej do niedawno odrestaurowanego parku. Warto wybrać się tam na jesienny spacer lub by zapisać się do Klubu Astronomicznego 🙂

Obdarza on swoich protegowanych tajemniczym urokiem, przenikliwym umysłem, dociekliwością, wytrwałością i wysoką moralnością. Co ciekawe, osobom spod znaku kasztanowca przeznaczona jest w życiu prawdziwa miłość.

5 KASZTANOWCÓW I 1 KASZTAN…

Wspomniane aleje obsadzone są kasztanowcem białym /Aesculus hippocastanum/, zwanym także kasztanowcem końskim (przed wiekami Grecy leczyli z pomocą owoców kasztanowca kaszel u koni…). Gatunek ten jest tolerancyjny odnośnie podłoża i warunków miejskich. Dorasta do 25m wysokości w ciągu 2o lat. Zakwita w maju, przyprawiając o drżenie serca wszystkich maturzystów. A we wrześniu dostarcza surowca plastycznego przedszkolakom.

W mieście spotkamy odmiany:

’Baumanii’ – sadzony przy ruchliwych ulicach, parkingach ponieważ nie zawiązuje owoców, które mogłyby jesienią bombardować auta.

’Pyramidalis’ – o stożkowatej koronie i liściach ustawionych pod ciekawym, ostrym kątem, przez co drzewo wygląda, jakby stało na baczność. Dorasta do 8m wysokości (przy ok. 6m szerokości). Obsadzane są nim często place.

Niestety od jakiegoś czasu nad kasztanowcami znęca się szrotówek kasztanowcowiaczek, powodując przedwczesne gubienie liści. Na szczęście entomolodzy zameldowali, że do Polski dotarł już naturalny wróg szrotówka.

W międzyczasie jednak z powodu inwazji pożeracza kasztanowca białego w parkach i ogrodach zaczęto sadzić gatunki mniej dla niego apetyczne:

kasztanowiec czerwony /A. x carnea/ – mniejszy o połowę od białego (ok. 10m wysokości). Korona o zarysie stożkowatym (u odmiany 'Briotii’ niemal kulista). Kwitnie w maju, kwiatostany wiechowate w odcieniach różu i czerwieni. Owoce nieliczne – starczą na kilka krówek.

kasztanowiec żółty /A. flava/ – piękny kasztanowiec idealny do ogrodów naturalistycznych. W rodzimej Ameryce Północnej dorasta do 25m, w Polsce chętniej tworzy krzaczaste, rozłożyste zarośla. Owoce pozbawione kolców przypominają kształtem gruszki.

A na koniec kasztan. Kasztan jadalny to zupełnie inny gatunek drzewa – Castanea sativa. Rzadko spotykany w Polsce, ponieważ młode okazy łatwo giną od wiosennych przymrozków. Te, którym udało się przetrwać i dorosnąć zachwycają lśniącymi, skórzastymi liśćmi i nastroszonymi, żółtymi „jeżowcami”. Niestety owoce rzadko zawiązują się prawidłowo. Jeśli chcemy najeść się kasztanów warto wybrać się na jesienny weekend do Wiednia lub Paryża.

Czy kasztany z kasztanowców są jadalne?

Nie. Zjedzenie powyżej 2 kasztanów to pewna wizyta w szpitalu. Na ostrym dyżurze.

Podobne wpisy