Kasztanowce jeszcze kwitną, maturzyści skończyli walczyć z egzaminami. Lecz miejscy Ogrodnicy walczą nadal – na swoich balkonach. Ponoć uczymy się na własnych błędach. A mimo to sezon w sezon słychać narzekanie na rośliny, że nie kwitną, że padły po tygodniu, że miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. Co poszło nie tak? 

By tegoroczne starania nie poszły na marne okrutnie wytkniemy 5 najczęstszych błędów, popełnianych przy uprawie roślin balkonowych.

1. Stara ziemia.

Nigdy nie sadźmy sadzonek do “zeszłosezonowej” ziemi. Przerośnięta korzeniami i wyjałowiona z czasem udusi nawet najmocniejszy materiał roślinny. Jeśli w zeszłym roku rośliny poraziła pleśń i szkodniki, patogeny mogły przezimować w podłożu i z ochotą rzucą się na młode sadzonki.

2. Podlewanie z doskoku.

Podlewanie to najważniejszy zabieg pielęgnacyjny. Kupmy piękną konewkę, by zachęcić się do pełnienia honorów Głównego Podlewacza – to odpowiedzialna funkcja! Zarówno zasuszanie jak i przelewanie nie jest wskazane. Podlewamy rano (w upalne popołudnie ugotujemy rośliny, wieczorem wilgoć sprzyja rozwojowi pleśni). Codziennie sprawdźmy podłoże palcem, zanurzając go do połowy w ziemi. Jeśli opuszek nie jest wilgotny – podlewamy mocno.

3. Przenawożenie.

Sadzonka w momencie opuszczania szkółki ma w podłożu dawkę startową nawozu na okres 2-3 tygodni. Ziemia uniwersalna kwiatowa również jest wzbogacana nawozami. Co więcej, jeśli przy przesadzaniu dostrzeżemy w ziemi maleńkie, woskowe kuleczki, to znaczy, że otrzymała nawóz typu osmocote, który uwalnia się stopniowo przez okres nawet 6 miesięcy. Żarłoczne rośliny tj. surfinie czy pomidorki koktailowe dokarmiajmy płynnym biokompostem – nie niesie niebezpieczeństwa przenawożenia.
Nadmierne dawki nawozowe nie sprawią, że roślina urośnie 10 razy większa, kwitnąc do XII. Szybko jednak obniży jej odporność na atak patogenów (szkodników, pleśni). Jeśli roślina przestała kwitnąć, zacznijmy od uszczknięcia kilku liści, usunięciu przekwitniętych kwiatów oraz upewnieniu się, że ma odpowiednie warunki nasłonecznienia.

4. Brak odpływu.

Pojemnik do uprawy roślin MUSI mieć odpływ. W przeciwnym wypadku na dnie powstanie cuchnące bagienko, które zagłuszy nawet aromat heliotropów. Bakterie gnilne uduszą system korzeniowy, a co za tym idzie – roślinę. Donice i skrzynki o podwójnym dnie to wygodne i estetyczne rozwiązanie, pamiętajmy jednak, by od czasu do czasu odetkać koreczek, by nadmiar wody nie stał w korzeniach.

5. Cień czy słońce?

Nie krępujmy się pytać, czy dana roślina lubi słońce czy cień. Niedostatek słońca u światłożądnych osteostpermum sprawi, że przestają kwitnąć i wyglądają mizernie. Palące słońce wypali nawet najpiękniejsze sadzonki cieniolubnych koleusów. Dobierajmy rośliny nie tylko komponując je kolorystycznie, ale przede wszystkim wg ich wymagań.

Kasztanowce jeszcze kwitną, maturzyści skończyli walczyć z egzaminami. Lecz miejscy Ogrodnicy walczą nadal – na swoich balkonach. Ponoć uczymy się na własnych błędach…

Podobne wpisy